Kanały:
Wpisy
Komentarze

Kto przyjeżdza na Tajwan ?

Z moich 2-letnich obserwacji mogę wyróżnić kilka rodzajów naszych rodaków którzy przyjeżdżają na Tajwan na dłużej.  Nie wliczam w to członków różnego rodzaju delegacji, wycieczek, studentów na wymianie. Nie jest nas, Polaków na wyspie dużo. Oceniam że jest około 150. Liczba nieznacznie się sezonowo zmienia.

  • “Zagubione dusze”. Są to ludzie którzy nigdy nie słyszeli o Tajwanie albo słyszeli bardzo mało. Nie zetknęli się wcześniej z chińską/tajwańską kulturą. Liczą że na dalekiej ziemi będą czuli się lepiej niż w kraju. Przypadkowo dowiedzieli się o możliwości przyjazdu, stypendium, pracy. Zazwyczaj zostali zachęceni przez znajomych, którzy już byli/są na Tajwanie.  Oni jadą gdzieś daleko, w inne miejsce. Na miejscu zaczynają uczyć się (nauka jest potrzebna do uzyskania wizy lub/oraz stypendium) i pracować jako nauczyciele angielskiego. Często są to studenci.
  • “Tajwańczycy” Oni dokładnie wiedza gdzie jadą, a przynajmniej tak im się wydaje.  Przyjeżdżają na wyspę z konkretnego powodu.  Duża część to studenci sinologii oraz kierunków pokrewnych np. kulturoznawstwa. Często to są także fascynaci Azji – którzy w Polsce uczyli się języka chińskiego.  Także są to ludzie którzy wcześniej w jakiś sposób zetknęli się z Tajwańczykami. Może to być poznana dziewczyna lub chłopak, często w USA (na nauce, programie Work&Travel).
  • “Delegowani” To pracownicy firm wysłanych przez swoje kierownictwo do oddziału na Tajwanie. Zazwyczaj to są specjaliści którzy dostali przyjechali do Tajwańskich firm. To różnego rodzaju elektronicy, technicy. Do tej grupy wliczam także polskich duchownych, misjonarzy oddelegowanych na Tajwan oraz pracowników Warszawskiego Biura Handlowego.

Na Tajwanie jest kilkanaście mieszanych polsko-tajwańskich małżeństw. Trochę pracowników naukowych (Akademia Sinica, doktoranci), 1-2 polaków prowadzących własny interes, nauczyciel polskiego. Większość Polonii spotyka się raz w roku na Wigilii, organizowanej przez polskich księży na Katolickim Uniwersytecie FuJen.

Dalajlama rozpoczął wizytę na Tajwanie

Duchowy przywódca Tybetańczyków przyleciał na Tajwan w niedzielę (31.08). Podczas 6-dniowej wizyty Dalajlama chciałby pocieszyć i dodać otuchy ofiarom tajfunu Morakot. Wizyta ta spotkała się ze sprzeciwem ze strony Chin.

Podczas wizyty Dalajlama zamierza odwiedzić rejony nawiedzone przez tajfun Morakot. Tajfun wyrządził poważne szkody i spowodował śmierć 570 osób, nadal 160 uważane jest za zaginionych.

Dalajlama po wylądowaniu na lotnisku w Tajpej udał się od razu do na południe Tajwanu. Specjalnie podstawionym pociągiem superszybkiej kolei pojechał do największego miasta portowego Kaohsiung. Duchowy przywódca Tybetańczyków przyjechał na zaproszenie mera tego miasta oraz sześciu innych burmistrzów. Wszyscy pochodzą z opozycyjnej Demokratycznej Partii Postępu (DPP). Wizyta odbyła się przy wydatnej pomocy ze strony szefowej High Speed Train i Continental Engineering Corporation (największej firmy budowlanej na wyspie) – pani Nity Ing. Mówi się, że to ona jest faktyczną inicjatorką zaproszeniem Dalajlamy na Tajwan.

Dalajlama planował odbycie konferencji prasowej z udziałem zagranicznych dziennikarzy w poniedziałek (31.08), została jednak ona niespodziewanie anulowana. Domniemywa się, że stało się tak pod wpływem nacisków ze strony polityków partii rządzącej Kuomintang (KMT). Zamiast tego dostojny gość udał się do wioski Siaolin, totalnie zniszczonej przez tajfun.

Reszta artykułu TUTAJ

Prezydent Tajwanu Ma Ying-jeou powiedział, że szkody wyrządzone przez tajfun Morakot są większe niż się spodziewano. W związku z tym rząd mógł działać szybciej i lepiej. “Mogliśmy działać szybciej i sprawniej, ale nie robiliśmy tego. Przepraszamy, że nie wykonaliśmy naszej pracy lepiej i szybciej” Ma wypowiedział te słowa wczoraj (15.08), tydzień po uderzeniu tajfunu. Rząd Tajwanu jest krytykowany przez opinię publiczną i poszkodowanych mieszkańców za małe postępy w akcji ratowniczej. Więcej piszę o tym wydarzeniu TUTAJ

imagestajfon

Tajwan kusi polskie firmy

Ostatnio w Pulsie Biznesu ukazał się ostatnio ciekawy artykuł o firmach z Tajwanu poszukujących kontaktów w Polsce. Całość artykułu można poczytać TUTAJ.

W tym artykule jest spis Tajwańskich firm w Polsce.

imageslogonew

Wybory do Parlamentu Europejskiego 7 czerwca

Polacy na Tajwanie będą wybierać z Okręgu Wyborczego nr 4. TUTAJ jest pełna lista kandydatów. Warto się z nią zapoznać, zanim postawi się krzyżyk. O tym dlaczego warto głosować, po co nam Europarlament – można poczytać TUTAJ oraz  TUTAJ

images

Obwód wyborczy na Tajwan ma nr 33

“Tajwan – Formosa, czyli piękna wyspa”

Magda Krasuska zamieściła ostatnio na moje opinie.pl artykuł dotyczący Tajwanu. Swoje wrażenia z pobytu na wyspie opisała w konwencji opisowo – podróżniczej.  Tych którzy chcieli by się czegoś więcej dowiedzieć o Formozie (dawna nazwa Tajwanu) zapraszam do lektury. Cały artykuł ze zdjęciami na moje opinie.pl

tajwan-krasuska31

Do momentu, kiedy nie wzięłam biletu do ręki, nie mogłam uwierzyć, że uda mi się zobaczyć miejsce, gdzie obok wysoko rozwiniętych miast z największą jeszcze wtedy budowlą na świecie, będę mogła podziwiać niesamowite dzieła natury. Po wyjściu z lotniska w Taipei przywitał mnie zapach gorącego i wilgotnego powietrza. Właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda na wyspie Formosa.

Już po kilku dniach pobytu w stolicy przekonałam się o gościnności mieszkańców tego kraju. Chodząc ulicami miasta, każda z nich wydawała mi się podobna. Wszędzie widoczne były szyldy z chińskimi napisami, małe przydrożne restauracyjki i stragany z jedzeniem. W momencie, kiedy zatrzymywałam się na chwilkę, aby spojrzeć na mapę, zaraz podchodził do mnie Tajwańczyk, pytając czy nie potrzebuję pomocy. Troska przypadkowych przechodniów spowodowała, że zaczęłam się czuć coraz mniej obco w środowisku, które jak do tej pory znałam tylko z książek i opowieści.

W samej stolicy Taipei zwiedzenie najważniejszych zabytków zajęło mi niespełna kilka dni. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie ogromna, biała budowla zbudowana po śmierci prezydenta Chang Kai-sheka upamiętniająca jego rządy, z parkiem i szeroko rozprzestrzeniającym się placem, ograniczonym z dwóch stron potężnym budynkiem hali koncertowej i teatru. Zwiedzając plac Sun Yat-sena, zwanego „Ojcem narodu”, który był pierwszym prezydentem Republiki Chińskiej proklamowanej w 1912 roku i jednocześnie organizatorem partii narodowej Kuomintang, byłam pod wrażeniem szczególnie jego posągu, przy którym pełnią wartę tajwańscy żołnierze. Na jego cześć zbudowano rezydencję w stylu chińskiej architektury, w której obecnie organizuje się wiele uroczystości.

Zwiedzając Taipei nie mogłam pominąć muzeum narodowego, przechowujące najbogatszą na świecie kolekcję sztuki chińskiej, wśród której najsłynniejszym dziełem sztuki stała się jadeitowa kapusta. Miejscami, których stałam się stałym bywalcem były night markety zlokalizowane wśród wąskich uliczek. Te skupiska małych restauracyjek, sklepików wielobranżowych i drobnych handlarzy są miejscem gdzie Tajwańczycy chętnie spotykają się ze znajomymi. Największą ich atrakcją jest kuchnia tajwańska i nie tylko. Jak sama nazwa wskazuje tętnią one życiem do późnych godzin nocnych. Jak później się przekonałam każde z miast tajwańskich miało swój słynny night market z charakterystycznymi specjałami kulinarnymi. Szczególną uwagę zwróciłam także na świątynie, które odwiedzałam kilkakrotnie i nie tylko w stolicy. W trakcie każdej wizyty starałam się niepostrzeżenie obserwować jak ludzie się modlą, składają ofiary i odprawiają rytuały charakterystyczne dla taoizmu czy buddyzmu. Moją ciekawość wzbudziły stoły, na których Tajwańczycy składali żywność począwszy od owoców po słodycze czy ugotowane kurczaki, stanowiące podarunek dla bogów. Niesamowite wrażenie robi kolorystyka i kształt dachów świątyń oraz olbrzymie postacie bogów, na których cześć daną świątynię wybudowano.

Szef chińskiego urzędu zajmującego się stosunkami z Tajwanem rozpoczął w poniedziałek (03.11) wizytę w Tajpej. To najwyższy rangą urzędnik z Chin Ludowych, który kiedykolwiek odwiedził wyspę. Wizycie towarzyszą protesty.

20081106000045s Artykuły o tym wydarzeniu, autorstwa Aleksandra Kobyłki na PSZ – cie. Tu i tu. Ja jestem na etapie kolejnej przeprowadzki – tak więc to będzie moje usprawiedliwienie – dlaczego sam nic o tym nie napiszę. Wspomnę tylko jedynie że centrum miasta było dziś zamknięte dla wszelkiego ruchu. Doświadczyłem tego niestety na własnej skórze.

Generalnie przymierzam się także do dużej aktualizacji działów informacyjnych (Życie i studia na Tajwanie). Przybyło mi bowiem sporo nowych doświadczeń.

Polskie firmy na Tajwanie

Jakiś czas temu przeczytałem artykuł o polskiej firmie z Trójmiasta,  która zamierza otworzyć swoje przedstawicielstow na Tajwanie. Firma nazywa się INTELWISE. Zajmuje się branżą IT i produkuje oprogramowanie tworzące wirtualnych sprzedawców. Artykuł poniżej.

Konsultant, sprzedawca lub agent, który nigdy się nie męczy, jest kompetentny, na każde zawołanie, a przy tym zawsze uśmiechnięty i wypoczęty, a do tego może pracować przez całą dobę i nie żąda za to podwyżki, ani też nie grozi strajkiem. Tacy pracownicy już istnieją i można ich wynająć w polskiej firmie InteliWise, która opracowała technologię wirtualnej obsługi klienta przez awatarów, czyli wirtualnych pracowników.

Reszta artykułu na stonie Rynki24.pl

Antychińskie protesty na na Tajwanie.

Około pół miliona Tajwańczyków przeszło ulicami Taipei w ostatnią sobotę. Demonstranci chcieli wyrazić swój sprzeciw przeciwko prochińskiej polityce prezydenta Ma Ying-jeou. Wiec zwołała największa opozycyjna partia DPP (Demokratyczna Partia Postępu).

Mój artykuł o tej manifestacji jest na PSZ. Zdjęcia – autorstwa Hani Shen – są natomiast tutaj.

Chciałbym się tylko podzielić mniej oficjalnymi uwagami na temat tej demonstracji. Sama demonstracja przypominała mi skrzyżowanie koncertu z festynem. Dużo ludzi, straszny ścisk oraz bardzo kolorowo. Pod pałacem prezydenckim – gdzie odbywał się protest – ustawiona była wielka scena. Na tej scena nieustannie przemawiano do zgromadzonych tłumów i zachęcano do okrzyków. Chcę podkreślić że mimo obecności tak dużej ilości ludzi demonstracja przebiegała spokojnie i bez żadnych aktów przemocy, czy też innych zakłóceń. W wokoło ustawione były różne małe stragany, gdzie można było kupić kiełbaski bądź koszulki.

Nazajutrz wybrałem się ponownie w miejsce demonstracji. Wszytko było czyste i grutownie wysprzątane.

Święto Republiki Chińskiej na Tajwanie

10 października odbyły się uroczyste obchody Święta Narodowego na Tajwanie. Prezydent Ma Ying – jiu wezwał do pokoju z Chinami i odwagi w przezwyciężeniu globalnego kryzysu finansowego.

Ma powiedział że jego wysiłki na rzecz złagodzenia napięcia pomiędzy cieśnina Tajwańską “zdobyły międzynarodowe uznanie”. Powiedział także że “Poprawa wzajemnych stosunków odbywać się będzie na podstawie konstytucji Tajwanu. Nie oznacza ona jednak połączenia z Chinami ani ogłoszenia niepodległości wyspy” Zaznaczył że dalsza poprawa wzajemnych relacji powinna odbywać się bez użycia siły. Ma zapowiedział że podczas rozmowy między Tajwanem a Chinami będzie podtrzymywał zasadę “Tajwan na pierwszym miejscu z korzyścią dla ludzi”

Prezydent odniósł się  także do międzynarodowego kryzysu finansowego który jest poważnym zagrożeniem dla Tajwańskiej ekonomii, zwłaszcza dla eksportu. Ma powiedział że jego administracja przyjęła politykę liberalizacji i deregulacji w odpowiedzi na kryzys. Zobowiązał się do przyśpieszenia reform gospodarczych w celu zwiększenia konkurencyjności Tajwanu.

W głównych uroczystościach przed pałacem prezydenckim w Taipei nie brali udziału politycy opozycyjnej do prezydenta Ma partii DPP (Partia Demokratycznego Postępu). Przewodnicząca DPP Tsai Ing-wen opisała przemowę prezydenta Ma jako “kompilację jego wcześniejszej pustej retoryki”. Przewodnicząca DPP odniosła wrażenie że “mowa prezydenta pokazała ludziom że jest od nich bardzo odległy i nie daje im tego czego naprawdę chcą”. Wyraziła pogląd że społeczność Tajwanu chciałaby realnych “działań i rozwiązań” które zwróciłyby by politykę administracji ku rzeczywistości. Według Tsai Ing-wen kwestią otwartą pozostaje pytanie czy “prezydent Ma posiada zdolności do rządzenia krajem, czy jest zdeterminowany do obrony jego własnego kraju oraz czy uznaje Tajwan jako niepodległe, suwerenne państwo”

Mowa prezydenta wywoła mieszane komentarze. Zarzuca nu się uległą postawę wobec Chin. Brak działań które poprawiły by sytuację gospodarczą Tajwanu. Nieumiejętność radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Według ostatnich sondaży prezydent cieszy się tylko 20 proc. popularnością.

Święto upamiętnia rocznicę wybuchu tzw “Rewolucji Xinhai” w Chinach w 1911 roku. Rewolucja obaliła ostaną cesarską dynastię Qing. W je wyniku dr Sun Jat Sen (twórca nowoczesnych Chin) proklamował Republikę Chińską. 10 października obchodzono 97-mą rocznicę tego wydarzenia.

Na podstawie: taipeitimes.com, chinapost.com, taiwannews.com, english.rti.org.tw

Starsze wpisy »